WSJD: Jason Marsalis Vibes Quartet, James Carter Organ Trio, Brad Mehldau Trio

WSJD: Jason Marsalis Vibes Quartet, James Carter Organ Trio, Brad Mehldau Trio

To wydarzenie już się odbyło. Może zainteresują cię nasze inne propozycje.

Podobne imprezy znajdziesz w kategorii Festiwale.

Into The Abyss Festival

Klub Alibi, Wrocław, Klub Pralnia, …

09.12.2016 - 10.12.2016

Ceny biletów:
    - 160zł, 140zł, 110zł, 80 zł

Szczegóły wydarzenia

Warsaw Summer Jazz Days 2015

JASON MARSALIS VIBES QUARTET
Jason Marsalis- vibraphones, Will Goble- bass, David Potter- drums, Austin Johnson- piano

Już od bardzo młodego wieku było jasne, że Jason Marsalis ma możliwości by być jednym z wielkich. Jest on synem pianisty i nauczyciela Ellisa Marsalisa i jego żony Dolores. Jest też najmłodszym bratem Wyntona, Branforda i Delfeayo Marsalis. Razem ze swoim ojcem uważani są za rodzinę królewską Nowo Orleańskiego jazzu.

Ellis i Dolores zaczęli starać się zainteresować Jasona muzyką kiedy miał trzy lata. Kupili dla niego zabawkową perkusję, która okazała się być rozrywką również dla nich samych. “Żeby zachęcić mnie do gry, moi rodzice przedstawiali mnie udawanej widowni. Mówili ‘Panie i Panowie, przed państwem niesamowity Jason!’ a ja wchodziłem do pokoju i sprawiałem, że moi rodzice rozpływali się. Na tyle to lubiłem, że przychodziłem do rodziców krzycząc “Tato, zapowiedz mnie!.”

W wieku 6 lat Jason nie tylko dostał swoją prawdziwą perkusję ale został zapisany na lekcję u legendarnego Jamesa Blacka. Rok później zaczął grywać z zespołem ojca i ze swoim bratem Delfeayo. Być może to właśnie tak gwałtownie przyśpieszyło jego rozwój, że w 1984 jego ojciec zaczął dawać mu stałe angaże. W wieku dziewięciu lat, był bardziej doświadczony niż wielu dorosłych muzyków. Być może to dlatego Delfeayo zadecydował skorzystać z jego usług podczas swojego występu na Berklee.

Jason grywał kiedyś również na skrzypcach. Jednak podczas ostatniego roku pobytu w Richmond, był zafascynowany sekcją perkusyjną młodzieżowej orkiestry jakiej był częścią. Zadecydował, że chce na stałe skupić się właśnie na tym instrumencie. W 1991r. został zaproszony do uznanego New Orleans Center for the Creative Arts High School (NOCCA). Starał się pogodzić szkołę z graniem koncertów z ojcem i braćmi. Starał się też analizować techniki perkusji orkiestrowej, regularnie jeżdżąc na Eastern Music Festival.

Szybko po zakończeniu studiów w NOCCA w 1995, Marsalis wywalczył sobie posadę w zespole byłego partnera Wyntona, Marcusa Robertsa. Jako że Roberts już wtedy miał status wirtuoza, niemal cały czas byli w trasie. Mimo tego, Jason zadecydował się podjąć zajęcia w Loyola University i studiowania kompozycji z Rogerem Dickersonem. W tym okresie zdarzało mu się występować z takimi gwiazdami jak Joe Henderson czy Lionel Hampton, jednak nie zapomniał o swojej rodzimej scenie, gdzie występował z takimi zespołami jak Casa Samba, Neslort, Summer Stages czy Dr. Michael White. Dały mu one doświadczenie z zupełnie różnymi gatunkami muzycznymi, które wykorzystał w 1998 zakładając Los Hombres Calientes. Uczynił go zespołem latynosko-jazzowym z którym nagrał dwa albumy. Mniej więcej w tym samym okresie wydał też dwa solowe albumy, “Year of the Drummer” i “Music in Motion.” Wyprodukował również kilka albumów swojego ojca dla ich wytwórni ELM.

Po dwóch latach poświęcił karierę w zespole, aby skupić się na trasach z Marcusem Robertsem i jego trio. Właśnie wtedy zaczął korzystać z wibrafonu, co otworzyło zupełnie nowy rozdział w jego karierze. Korzystał z tego instrumentu nagrywając z między innymi klarnecistą Timem Laughlinem i perkusistą Shannonem Powellem, szykując się do założenia swojego własnego zespołu.

W 2005r. Marsalis nagrał z triem Robertsa i orkiestrą Saito Kinen swoją wersję “Concerto in F” Georgea Gershwina. Był to projekt łączący jazz i muzykę klasyczną, który wydaje się być jednym z ważniejszych momentów w historii zespołu. Nagrany w Tokio, zbiegł się w czasie z Huraganem Katrina uderzającym w rodzinne strony Jasona. Chociaż jego kariera nabrała lekkiego rozpędu przez mieszkanie na Brooklynie, zadecydował się wrócić do Nowego Orleanu.

Po powrocie do domu w 2007 r. zaczął współpracować z większą gamą zespołów. Na początku tamtego roku nagrał z Johnem Ellisem i Double-wide dobrze przyjęty album “Dance Like There’s No Tomorrow.” Nagrał również z ojcem album w hołdzie Theloniousa Monka pod tytułem “An Open Letter to Thelonious.” W styczniu 2008 r., NOCCA poprosiła go o zostanie nauczycielem w akademii. Ponadto, zaczął interesować się tradycyjnym jazzem, współpracując z Larsem Edegranem i Tommym Sanctonem w Preservation Hall i Palm Court Jazz Cafe. W kwietniu 2008, Lion Hampton docenił jego umiejętności gry na wibrafonie i zaprosił do swojej orkiestry. Jesienią tego samego roku wyruszył w trasę z Double-wide i nieznanym mu wcześniej zespołem Snarky Puppy. Po trasie wielokrotnie pojawiał się z nimi na scenie, zdobywając tym samym coraz więcej fanów.

W 2009, rodzina Marsalisów otrzymała nagrodę NEA Jazz Masters Award. W czerwcu tego samego roku, bracia zagrali w Białym Domu i w the Kennedy Center – w hołdzie ich ojcu. Jeden z koncertów został nagrany i wydany później jako “Music Redeems.” Jeszcze w tym samym roku, Jason wydał swój pierwszy album od dziewięciu lat “Music Update”, będący też pierwszą płytą solową na której wystąpił w charakterze wibrafonisty.

Rok później został zaproszony przez Christiana Fabiena, poznanego w Lionel Hampton Orchestra basistę, do udziału w sesji nagraniowej z Edem Littlefieldem i pianistą Reuelem Lubagiem. Stworzyli w tym składzie dwa albumy, “Wes Coast Session” Christiana i “Walking Between Worlds” Eda, który zawierał folkowe piosenki plemiona Tlingit z Alaski. Projekt ten zainspirował muzyków do założenia Native Jazz Quartet, grupy, która miała skupić się na jazzowych aranżacjach folkowych piosenek. Ich pierwszy album “NJQ Stories,” został wydany w 2012 r. Mniej więcej w tym samym okresie, Marsalis brał udział w jeszcze jednym ciekawym gatunkowo projekcie, ponownie z triem Marcusa Robertsa, tym razem z pomocą bandżysty Beli Flacka. Ta kombinacja jazzu i bluegrass została nazwana “Across the Imaginary Divide” a jej wydaniu towarzyszyła niezwykle udana trasa.

2012 był wręcz monumentalnym rokiem dla Marsalisa, który z powodzeniem wydał swój kolejny album, zatytułowany “In a World of Mallets.” Udało mu się wspiąć na pierwsze miejsce rankingu CMJ i wygrać nagrodę Offbeat Magazine. Współpracował również z Billem Cosbym nad jego występem dla Comedy Central, “Far From Finished.” Jakby tego było mało, udało mu się nagrać aż trzy płyty z Marcusem Robertsem, w tym dwie we współpracy z Wyntonem Marsalisem – “Together Again – In the Studio,” “Together Again – Live in Concert” i “From Rags to Rhythm.”

Z każdym mijającym rokiem, Jason Marsalis wydaje sie być coraz dojrzalszym i doświadczonym muzykiem i kompozytorem. Żeby zrozumieć pasję jaką ma do muzyki, trzeba zobaczyć go przy instrumencie i samemu poczuć tą niezaprzeczalną energię.


JAMES CARTER ORGAN TRIO

Carter wyrywa się wszelkim kategoryzacjom przez swoją miłość zarówno do hybryd jak i do kontrastów. Urodzony w Detroit w 1969, od najmłodszych lat pasjonował się muzyką, wszystkimi brzmieniami od funku i rocka, przez soul, na jazzie skończywszy. To sam Lester Bowie zaprosił Jamesa do Nowego Jorku do gry z jego New York Organ Combo. Dzięki niemu nagrał on swój debiutancki album “JC on the Set” (1993), który błyszczał na tle innych płyt tego typu przez niesamowite podejście do saksofonów, tych tenorowych, jak i altowych i barytonowych, chociaż później znalazł miejsce nawet dla tych sopranowych. Carter zawsze szukał rozwiązania każdego muzycznego scenariusza jaki napotkał. Sam mówił, że “w muzyce, którą robisz musisz czuć się komfortowo niezależnie od odmiany. Wydaje mi się, że to zrozumienie to najpiękniejszy element każdej dobrej współpracy.” W 2000 wydał dwa zupełnie różne albumy aby poprzeć to twierdzenie. “Chasin’ the Gypsy” to inspirująca kolaboracja skupiająca się na tekstach i słowach pomiędzy nim a Django Reinhardtem i Stephane Grappelli, podczas gdy “Layin’ in the Cut” bierze garściami z funku. Zmierzył się również z materiałem alternatywno-rockowego zespołu Pavement (na “Gold Sounds” wydanym w 2005) i Billie Holliday (“Gardenias for Lady Day” (2003). Zmienił sposób postrzegania zespołów z organistą swoimi albumami “Out of Nowhere,” nagranego z Johnem Medeskim, i “At the Crossroads.” Na tym ostatnim pomogła mu wschodząca gwiazda Detroit Gerard Gibbs i napędzający rytm całego brzmienia Leonard King Jr.. Albumem ten znaczy dziesięć lat od powstania James Carter Organ trio. Będący piętnastym albumem saksofonisty, “At the Croassroads” to świetny następca “Carribbean Rhapsody,” dokumentujący tym samym niepowtarzalną chemię tego tria z Detroit.

Album ten to jednak coś więcej. Przez kilka dekad, zespoły z organami były uważane za gorszą formę jazzu, niezbyt udaną próbą przeniesienia bluesa na ten gatunek. Carter udowodnił jednak, że nie jest to w żaden sposób ograniczające i organy mogą być bardzo ważnym elementem dobrego zespołu jazzowego. Jego wirtuozeria gwarantuje niesamowicie różnorodny repertuar, który łączy to, że słuchacz zawsze może spodziewać się świetnej współpracy muzyków zespołu. “Jest powód dla którego jest to mój najdłużej działający zespół” mówi, “Gerard i Leonard to pełnokrwiści muzycy, którzy ukształtowali muzykę na wszystkich poziomach. Dlatego też nigdy nie myślałem o odejściu. Każdy z nas ma inne projekty, jednak zawsze kochamy wracać, żeby pokazać sobie nawzajem nasze doświadczenia.”

James CarterSercem płyty są trzy utwory ze świetną aktorką i wokalistką Miche Braden, która dodała gigantyczną dozę energii zespołowi, wykonując z nimi chociażby “The Walking Blues”, znany numer Fluffego Huntera z Los Angeles. Zaaranżowany przez Kinga i Gibbsa, utwór zawiera powiększoną sekcję dętą i gitarzystę Brandona Rossa. Trębacz Keyon Harrold i puzonista Vincent Chandler przysłużyli sie płycie swoimi wyjątkowymi solówkami na “Ramblin’ Blues”, utworze, Big Maybelle, który Miche Braden zaśpiewała tak jakby sama go napisała.

Sama Miche po raz pierwszy uzyskała uwagę środowiska jako członek Straight Ahead, żeńskiego zespołu w którym udzielała się również skrzypaczka Regina Carter. Braden użyczyła swoich umiejętności na albumie “Gardenias for Lady Day,” jednak to jej umiejętności aktorskie, a w szczególności występy na broadwayu, dały jej należytą sławę. Sam Carter mówi o niej, że “jest dominująca na scenie. Jest osobą, która nie boi się wnieść swój majestat i radość do miejsc, których muzycznie jeszcze nie odwiedziła.”

Z początku, Carter miał zamiar uczynić “At the Croassroads” albumem, który eksploruje regiony bluesa i gospelu, jednak kiedy ją kończył płytą dominował tylko blues. Jak sam jednak mówi, “Sobotnia noc zawsze przerodzi się w niedzielny poranek” i tak samo płyta dość szybko zmienia i swój nastrój. Słychać to w szczególności po utworach takich jak “Come Sunday” autorstwa Dukea Ellingtona z wokalami Kinga, czy “Tis the Old Ship of Zion,” będącym absolutnie zaskakującym gościnnym występem Braden z pomocą Eli Fountain na tamburynie.


BRAD MEHLDAU TRIO

Brad Mehldau był nadzwyczaj aktywny na początku lat dziewięćdziesiątych, w szczególności po-przez systematyczną pracę ze swoim trio trio. W 1996 jego grupa nagrała 5 albumów dla Warner Bros. pod tytułem “The Art of the Trio” (ostatnio ponownie wydane jako kompilacja przez None-such). Podczas tego okresu, Mehldau nagrał też solowy album na pianino pod nazwą “Elagiac Cycle” i album “Places”, zawierający utwory zarówno solowe jak i nagrane w trio. Albumy te można nazwać płytami konceptualnymi, ponieważ są stworzone wyłącznie z oryginalnego materiału, który charakteryzuje się repetytywnością głównych motywów, które przewijają się przez kompozycje. Inne warte uwagi nagrania Mehldau to “Largo”, czyli efekt współpracy pomiędzy nim a Jonem Brionem i Anything Goes – trio jakie tworzył z basistą Larrym Grenadierem i perkusistą Jorgem Rossy.

Jego pierwszy album dla Nonesuch, Brad Mehldau Live in Tokyo, został wydany we wrześniu 2004. Po dziesięciu niezwykle satysfakcjonujących latach gry z Rossy, w 2005 Mehldau zdecydował się zamienić go na innego perkusistę, Jeffa Ballarda. Z nim w składzie nagrali pierwszy studyjny album dla Nonsuch – “Day is Done.” Utwory te zostały później nagrane na kolejny album live pod prostym tytułem “Brad Mehldau Trio Live.” Album ten zdobył duże uznanie i nakłonił muzyków do nagrania kolejnego, dwupłytowego albumu dla Nonsuch pt. “Highway Rider” na którym poza triem udzielił się spec od instrumentów perkusyjnych, Matt Chamberlain, saksofonista Joshua Redman i Dan Coleman, który poprowadził orkiestrę kameralną. W 2011 Nonesuch wydało kolejne płyty pod tytułem “Live in Marciac” – dwupłytowy album i koncert na dvd udokumentowujące występ z 2006 roku – i “Modern Music” czyli współpracę Brada, pianisty Kevina Haysa i kompozytora Patricka Zimmerliego. W 2012 Nonesuch wydał album z oryginalnymi utworami Brada i jego trio – “Ode” – będący także pierwszym nagraniem studyjnym w tradycyjnym trio od 7 lat. Zwróciło to uwagę branży, co zostało potwierdzone nominacją do Grammy. Słuchacze zostali nagrodzeni kolejnym albumem w postaci “Where Do You Start” (2013) które zawierał prawie wyłącznie utwory innych kompozytorów. W tym samym roku postanowił odwdzięczyć się Joshueaie Redmanowi za jego pomoc na poprzednich płytach i wyprodukował jego album “Walking Shadows.” Wrócił również do współpracy z Kavinem Haysem, z który wybrał się w trasę koncertową. Rok 2014 rozpoczął współpracą z Markiem Guilianą wydając projekt “Mehliana: Taming the Dragon.”

Osobowość muzyczną Mehldau można określić mianem dychotomii. Przede wszystkim zajmuje się on improwizacją, uwielbiając spontaniczność w muzyce. Ma on jednak również szacunek do swego rodzaju struktury muzyki, korzystając z niej aby pokazać słuchaczowi generalną formę jego ekspresji. Robi to słuchając gry zespołu i obserwując jak powstają pomysły, aby później kontynuo-wać tę formę. Każdy jego utwór ma bardzo silną narrację, którą widać czasem po rozpoczęciu lub po zakończeniu, ale również po tym jak utwory są niedokończone, niedopowiedziane. Dwie strony osobowości Mehldau – ta improwizacyjna i ta kurczowo trzymająca się koncepcji utworu – świetnie ze sobą współgrają, tworząc wrażenie kontrolowanego chaosu.

Mehldau grał dookoła świata od lat dziewięćdziesiątych, szlifując swoją własną formę wyrazu. Często stara zmuszać słuchacza do dokładnego przemyślenia sposobu jego gry, kontrolując ilość przekazywanych mu informacji i dźwięków. Jego zainteresowanie przeciwstawnymi elementami muzyki doprowadziło do korzystania z jego pomysłów przez muzyków na całym świecie, którzy podobnie jak on uważają, że występy na żywo powinny być czymś więcej niż odtworzeniem dźwię-ków z płyty i prostą improwizacją.

Poza pracą solo i ze swoim trio, Mehldau pracował z kilkoma gigantami jazzu, w tym ze swoim znajomym saksofonistą Joshuą Redmanem, ale również nagrywając wspólny występ z Patem Methenym, Charliem Hadenem i Lee Konitzem. Nagrano również jego występy jako członka ze-społu Waynea Shortera, Johna Scofiela i Charlesa Lloyda. Przez ponad dekadę współpracował z muzykami, którzy już wcześniej niesamowicie go inspirowali, takimi jak gitarzyści Kurt Rosenwin-kel, Peter Bernstein czy saksofonista tenorowy Mark Turner. Mehldau nagrał również kilka wystę-pów poza szerokimi ramami jazzu, współpracując chociażby z Williem Nelsonem czy Joem Hen-rym. Jego muzyka pojawiła się w takich filmach jak “Oczy szeroko zamknięte” Stanleya Kubricka czy “Million Dollar Hotel” Wima Wendera. Skomponował ścieżkę dźwiękową do francuskiego filmu “Ma Femme Est Une Actrice.” Współpracował z Renee Fleming aby wiosną 2005 zagrać w Carne-gie Hall dwa występy pt.: “The Blue Estuaries” i “The Book of Hours:Love Poems to God,” których nagrania zostały później wydane jako “Love Sublime,” mniej więcej w okresie wydania przez Mehl-dau albumu na trio “House on Hill.” Do Carnagie Hall wrócił już w 2008 aby współpracować ze szwedką Annie Sofie von Otter nad koncertem, który zadebiutował w 2010. Efektem tego była również płyta “Love Songs,” która zawierała zarówno nowe utwory jak i te z występów w Carnegie Hall. W 2013 Mehldau współpracował z Orpheus Chamber Orchestra i Britten Sinfonia nad wystę-pem w którym odegrane miało zostać “Variations on a Melancholy Theme.”

W latach 2009-2011, Mehldau był kuratorem corocznego cyklu czterech koncertów w prestiżowym londyńskim Wigmore, samemu grając na przynajmniej dwóch koncertach na sezon. Pod koniec stycznia 2010 Carnegie Hall zaproponowało mu roczną rezydencję również u siebie, oferując mu tym samym stanowisko “Richard and Barbara Debs Composer” – zaoferowanie mu tej posady było ewenementem, ponieważ był pierwszym artystą jazzowym, który dostał taką oferę. Aby pokazać jak bardzo istotną i uzdolnioną postacią jest Brad, należy chyba tylko powiedzieć, że w poprzednich latach stanowisko to piastowali min.: Louis Andriessen (2009-2010), Elliot Carter (2008-2009) i John Adams (2003-2007).

Czy chodziło Ci o: Larry Grenadier (Bass) attended Stanford University where he received a BA Degree in English Literature. After moving to the East Coast he played Gary Burton Band, touring US and Europe. He moved to New York City and played with Joe Henderson, Betty Carter, Pat Metheny and the John Scofield Group. For the past year when not touring and recording with Brad Mehldau Trio he tours and records with the Pat Metheny Trio. Jeff Ballard (Drums, Percussion) grew up in Santa Cruz, California. Toured with Ray Charles from 1988 – 1990. Moved to New York in 1990. Since then, he has played and recorded with Lou Donaldson, Danilo Perez, Chick Corea, and Joshua Redman to name a few. Currently, as well as being a member of the Brad Mehldau Trio, he is a co-leader of the collective group FLY (feat. Mark Turner, Larry Grenadier, Jeff Ballard), and Joshua Redman Elastic Band.

Larry Grenadier (bas) ukończył Stanford University, gdzie uzyskał stopień licencjata literatury angielskiej. Po przeniesieniu na wschodnie wybrzeże grał w Gary Burton Band, koncertujac z nim po USA i Europie. Po przenieniu do Nowego Jorku grał z Joe Hendersonem, Betty Carter, Patem Metheny i John Scofield Group. W ubiegłym roku, poza nagrywaniem i koncertami z Bradem Mehldau Trio, nagrywa i koncertuje z trio Pata Metheny.

Jeff Ballard (perkusja) pochodzi z Santa Cruz w Kalifornii. Dużo nauczył się podczas koncertowania z Rayem Charlesem, z którym występował w latach 1988 – 1990. Po przeprowadzce do Nowego Jorku grał i nagrywał z takimi wykonawcami, jak Lou Donaldson, Danilo Perez, Chick Corea i Joshua Redman. Obecnie, jest członkiem Brad Melhdau Trio, jak również również współliderem grupy Fly (feat. Mark Turner, Larry Jeff Ballard, Grenadiera) oraz Joshua Redman’s Elastic Band.

Źródło: Materiały promocyjne organizatora.

Facebook