Strachy na Lachy

Strachy na Lachy

To wydarzenie już się odbyło. Może zainteresują cię nasze inne propozycje.

Podobne imprezy znajdziesz w kategorii Muzyka.

Into The Abyss Festival

Klub Alibi, Wrocław, Klub Pralnia, …

09.12.2016 - 10.12.2016

Ceny biletów:
    - 45zł - w przedsprzedaży
    - 55zł - w dniu imprezy

Szczegóły wydarzenia

STRACHY NA LACHY

Strachy na Lachy to projekt powołany do życia w 2002 roku przez Krzysztofa „Grabaża” Grabowskiego i Andrzeja „Kozaka” Kozakiewicza, założycieli Pidżamy Porno. Zespół debiutował w 2003 roku płytą „Strachy na Lachy”, bardzo ciepło przyjętą przez fanów (nie tylko Pidżamy). Kolejne lata i kolejne wydawnictwa przynosiły Strachom coraz większą popularność, single takie jak „Dzień Dobry Kocham Cię”, „Żyję w kraju” czy „Ostatki” wspinały się na szczyty polskich list przebojów. Ostatnią pozycją w dyskografii zespołu jest płyta „!TO!” z 2013 roku.

A oto co o !TO! mówi Grabaż: …
Jedyne założenie jakie miałem przy tej płycie, było takie, aby nie była to Dodekafonia bis. Zresztą, kiedy pisałem nowe piosenki byłem zupełnie innym Krzysztofem Grabowskim, niż za Dodekafonii – znacznie lżejszym, jeśli chodzi o duszę i czystość umysłu… No i wyszła nam płyta najbardziej czadowa i gitarowa, ze wszystkich albumów Strachów Na Lachy. No i sam zacząłem się jej trochę bać…Bo o ile w przypadku Dodekafonii byłem absolutnie pewien, że te piosenki mają swój ciężar gatunkowy o tyle w przypadku !TO! – teksty są po prostu lżejsze. Nie ma w nich wiele poezji, są to tylko zwykłe teksty piosenek. Chciałem napisać taką płytę – nie napinałem się, żeby pisać poezję. Chociaż kilku gości, którzy słyszeli tę płytę mówi, że to wciąż poezja jest. Nie ma tu takiej typowej, grabażowskiej gęstości tekstu.

!TO! jest próbą rozprawienia się z syndromem płyty po płycie wielkiej. Jednego dnia jestem z tej płyty zadowolony i dumny, a drugiego dnia budzę się i nie jestem jej pewien. Takie to uczucia… zresztą taki album jak Dodekafonia można napisać raz na dziesięć lat. Największym błędem byłoby próbować nagrać coś takiego zaraz potem. Dodekafonia była na maksa szczera, nawet ludożerska. Ujawniłem tam z siebie więcej niż powinienem. A nie za każdym razem człowiek ma taką potrzebę i w przypadku płyty !To! takiej potrzeby nie było. Tamta była napisana krwią i flakami. A tę napisał gość, który pisze piosenki.

Źródło: Materiały promocyjne organizatora.

Facebook