Dead Lord, Lizzies, Night Viper

Dead Lord, Lizzies, Night Viper

Miejsca imprez:

Ceny biletów:
    - 20zł - w przedsprzedaży
    - 30zł - w dniu imprezy

Szczegóły wydarzenia

Dead Lord, Lizzies, Night Viper


Dead Lord (Szwecja) old school hard rock:

Hakim Krim to postać ciekawa. Świetnie śpiewa rocka i wspaniale gra na gitarze, choć korzenie jego rodziny są w tej części świata, gdzie taka muzyka nie ma się najlepiej, mówiąc delikatnie. Hakim jednak chował się w innej cywilizacji, rocka i hard rocka nie tylko pokochał miłością bezkresną, lecz również nauczył się go wspaniale grać.

W 2012 roku namówił do wspólnego grania kilku kumpli – Olle Hedenstroma (gitara), Tobiasa Lindkvista (gitara basowa; później zastąpił go Martin Nordin) i Adama Lindmarka (perkusja), i tak narodził się Dead Lord. Zespół z szeroko pojętego nurtu retro rocka, mający jednak w sobie ten magiczny pierwiastek, który powoduje, że z rzeszy istniejących grup, zwracamy uwagę akurat na tę konkretną. Hakim czasu marnować nie lubi, więc w 2013 roku był już na rynku debiutancki album Dead Lord, „Goodbye Repentance”. Potencjał kapeli najszybciej dostrzegli włodarze Century Media, podsunęli Szwedom do podpisania kontrakt, a ci skwapliwie podpis złożyli.

Pierwszy efekt współpracy Dead Lord i niemieckiej wytwórni to wychwalany pod niebiosa, nie bez kozery, album „Heads Held High” z 2015 roku, nagrany w całości analogowo. To doskonały upgrade pomysłów z jedynki. Wspaniała praca gitar, cieszących uszy cudnymi solówkami unisono oraz kapitalnymi riffami, bardzo naturalnie brzmiąca sekcja rytmiczna, no i ten charakterystyczny wokal Hakima Krima, chwilami niemal łudząco podobny do niezapomnianego Phila Lynotta. Wpływów Thin Lizzy jest u Dead Lord najwięcej, lecz słychać także Deep Purple, trochę AC/DC, Bad Company i Led Zeppelin. Miód na uszy dla kochających gitarowego rocka i hard rocka starej szkoły.


Supporty: Night Viper, Lizzies

Źródło: Materiały promocyjne organizatora.

Facebook