MaxFloFest - Grubson, Bu, EmiliRose

Ceny biletów:
-
- 35 zł - w przedsprzedaży
- 40 zł - w dniu imprezy
Szczegóły wydarzenia
MaxFlo FEST 2012
Już w marcu agencja SPOT MANAGEMENT zapraszamy na koncertowy zawrót głowy. Na jednej scenie pojawią się GrubSon (+Jotoskleja, DJ BRK) oraz BU i EmiliRose. Imprezy odbędą się w ramach MaxFlo Fest 2012, czyli wszystko co dobre pochodzi z MaxFloRec!!!
Mając jeszcze w pamięci wrocławski koncert GrubSona możemy się spodziewać totalnego muzycznego wypasu na najwyższym poziomie. Dokładając do tego koncerty BU i duetu EmiliRose (Emilka i Lilu) szykuje się nam wielogodzinna, muzyczna uczta.
otwarcie drzwi: 19.00
start koncertów: 20.00
Organizator koncertu: Spot Management (www.spotmanagement.pl), MaxFloRec (www.maxflo.pl)
Info o artystach:
GRUBSON
Pierwsza styczność GrubSona z kultura Hip-Hop & Rap odbyła się w 1993r. Zawdzięcza to swemu starszemu bratu - Hudemu , który promował ta niesamowita kulturę w rodzinnym mieście Rybnik prowadząc pierwsze imprezy tzw. „Rapoteki” z kaset magnetofonowych. GrubSon zaczął działać w tym kierunku na przełomie 1997/1998 roku kiedy to powstała ekipa „Po-3na Różnica” (Twórca, Max, Rav), gdzie tracki nagrywane były w piwnicy na szpule oraz na różnego rodzaju sprzęty grające (bumboxy itp.). 2 lata później do ekipy dochodzi Jaco dlatego tez skład zmienia swoja nazwę na „Czwarta Zmiana” a|k|a „Twórca Skład”. Głównym zajęciem chłopaków były ostre melanże, dzikie wolne style, rzeźnickie domówki czyli jednym słowem hardcore. Po pierwszym nielegalu TWÓRCA SKLAD – „Przez cały czas” w 2001r. zespól rozpada się. GrubSon jednak nie rezygnuje i szuka kompanów robiąc w tym samym czasie nowe produkcje oraz przejmuje role po swoim bracie i zaczyna prowadzić biby w Rybniku. Rok później powstaje nowy skład „Wolność Słowa” (GrubSon, GRF, Zorza, Aro) gdzie bity i nagrywki powstawały już na komputerze, na takich programach jak Fruty Loops, Cool Edit, Gold Wave no i w końcu Acid). W 2002 roku powstaje pierwsze demo W.S.quad – „Wolność Słowa” (GrubSon, GRF & Zorza), nagrane u GrubSona w warunkach domowych. Czas, chęci i inne wstrząsające wydarzenia nie dały szansy na przetrwanie grupy.
Tak oto na przełomie 2003/2004 r. GrubSon wypuszcza swój solowy nielegal - GrubSon – „N.O.C. (Nowiny-Osiedle-Chabrowa) a wraz z nim jeden klip promujący płytę. Na albumie zamieszczone były kawałki w klimatach Hip-Hop, Ruffneck oraz Dancehall (bitami zajął się GrubSon). W tym samym czasie współpracuje on z MC ZyebOneKilla tworząc „2G” (Dwóch Grubasów). Po wygranym konkursie na najlepszy numer do bitu gliwickiego producenta Dino (D.N.O.) szybko dochodzi do współpracy.
Co raz więcej koncertów, co raz więcej nagrywek, co raz więcej znajomości. Na jednej z gliwickich bib GrubSon poznaje ekipę BEZKRES do której zostaje przyjęty tworząc Wspólny Mianownik Sound System (www.myspace.com/wspolnymianowniksound).
GrubSon dostrzega sile i energie jaka wypływa z Reggae oraz Dancehall nie zapominając oczywiście o swoich hip-hopowych korzeniach. Nieustanne nagrywki oraz koncerty tworzą silna więź miedzy chłopakami a ich produkcje zaczynają trafiać do coraz szerszej publiczności. W tym samym roku czyli 2005 GrubSon pracuje nad drugim solowym albumem. Poznaje Metrowego, który również dołącza do W.M.S.S. tworząc koncertowy duet GrubSon&Metrowy. Poza swoja płyta, produkuje on bity dla różnych ekip z Polski.
Kawałki pt. „Bilet” oraz „ Witamy Na Śląsku” umieszczone na forum reggae w 2006r. sprawiły, ze GrubSon zaczął współpracować z Łódzkim producentem MMF (DreadSquad) gdzie również miała wyjść na rynek jego pierwsza legalna płyta wydana w wytworni Marka. W okolicznościach takich a nie innych nie dochodzi to jednak do skutku.
GrubSon nie tracąc czasu skupia się na swoim dwupłytowym albumie oraz produkuje mixtape’y, instrumentale oraz nielegale nagrane u siebie w domu pod nazwa „Unleashed&Remixed”. Majac sporo materialu poznaje on DJ FEEL-X’a i przechodzi do jego wytworni „Sila-Z-Pokoju”. Podobne szalone charaktery wspomnianych dwóch typów zwiastują dobra współprace.
W 2007 roku po wygranym konkursie na trzecia producencka płytę Magiery i L.A., GrubSon nagrywa kawałek na płytę KODEX III , który staje się singlem promującym album wspomnianych już producentów do którego powstaje klip wraz z Guralem i Fokusem. GrubSona można również usłyszeć m.in. na śląskiej składance „Silesia na Śląskich bitach”, mixtapach Juniora Stressa, na stronie internetowejwww.myspace.com/wspolnymianownik.
Obecnie GrubSon współpracuje z wieloma artystami takimi jak: Załoga MaxFloRec. , Skorup, Majkel, East West Rockers Sound System, LSM Sound System, RainbowHiFi Sound System, Antikings Sound System, JuniorStress, Bas Tajpan, Miód & Frenchman, NaturalDreadKillaz, DJ FEEL-X, DJ Twister, DJ Bart, DJ Ramone, Grafomanii, ZeroRHPlus, Dreadsquad, DonGuralesko i wielu innych, których serdecznie pozdrawia.
DYSKOGRAFIA:
2001/2002 W.S.quad - "Wolność Słowa"
2003/2004 GrubSon - "N.O.C."
2003/2004 GrubSon - "Grubsonmental [SoundsOfLife]"Vol.1
2005/2006 GrubSon - "Nowa Fala Vol.1 -Ogień-"
2005/2006 GrubSon - "Nowa Fala Vol.2 -Ziemia-"
2007/2008 GrubSon - "Sila-Z-Pokoju MixTape VOL.1"
2009 GrubSon - "O.R.S."
2009 3oda Kru - "Parchastyczny Mikstejp"
BU
Tychy. Dumą i ozdobą tego miejsca jest Browar Książęcy, największy w Polsce browar przemysłowy, który produkuje piwo nieprzerwanie od niemal czterystu lat. Bezrobotni z całego kraju napływają tutaj, licząc na zdobycie zatrudnienia w fabryce Fiata i okolicznych kopalniach. Prosto z Beskidów docierają tu silne wiatry halne, co owocuje nieobliczalną pogodą i częstymi burzami. Na przestrzeni lat Tychy zyskały miana „Sypialni” i miasta przeciągów. Strefa ta wydaje się być zwieńczeniem wielu rozmaitych dróg, ale, dla równowagi i harmonii, bywa również źródłem, które daje początek nowemu.
W kwietniu 1978 roku Wojewódzki Szpital w Tychach zamienia się w scenę, na której rozgrywają się pierwsze akty istotnego spektaklu w życiu rodziny Przywieczerskich – na świat przychodzi ich jedyny syn, Marcin. W dzieciństwie chłopiec rozwija liczne zainteresowania; zbiera przeróżne żołnierzyki, a jego kolekcja jest nierzadko wzbogacana przez dziadka, którego jest ukochanym wnukiem. Nie omija go też etap „młodego majsterkowicza” – z zapałem rozbiera radia i wszelkie dostępne sprzęty, przez co w rodzinnym gronie zyskuje względnie chlubny pseudonim – Kabelek. Rekompensatą za brak psa, na którego nie zgadzają się rodzice, jest hodowla rybek. Marcin bardzo dobrze odnajduje się również w wielu dyscyplinach sportowych, bierze udział w naborach do szkółki hokejowej i piłkarskiej, świetnie radzi sobie ze sztukami walki. Jako małoletni indywidualista gra czasami solowe koncerty przed lustrem, a na koloniach ta jednoosobowa, i łudząco do niego podobna publiczność, zostaje zastąpiona przez uczestników konkursów piosenki. Piętno PRL-u odzwierciedla się w zagospodarowaniu przestrzeni między blokami – osiedla nie były budowane z myślą o ich najmłodszych mieszkańcach, dlatego Marcin i jego rówieśnicy na własną rękę urządzają sobie boiska i miejsca, w których spędzają najwięcej czasu. Często buja się na huśtawce nieprzejednany w zamęczaniu swoim śpiewem sąsiadów, którzy nie mogli liczyć na chwilę spokoju i ciszy, dopóki do akcji nie wkroczyła jego mama. Z wiekiem największą pasją Marcina staje się koszykówka, ale i ona schodzi na drugi plan, kiedy na horyzoncie pojawia się muzyka. W tej kwestii imponują mu starsi koledzy i to dzięki nim zaczyna słuchać metalu. Interesuje go też amerykański i europejski ( głownie polski ) rock oraz punk – słucha wykonawców kojarzonych z festiwalami w Jarocinie lub wspierających Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. Wśród rówieśników panuje w tym czasie moda na hardcore i hip-hop – najmłodszy z tych gatunków. Jest rok 1993, kiedy w jego ręce trafia fuzja mocnych brzmień i rapu – kaseta Judgement night, Beastie Boys, a chwilę później Cypress Hill, ONYX i House of Pain. Moda na „melodeklamację” zza oceanu szybko podbija telewizję, a program Yo!MTV Raps staje się pierwszą soczewką, która eksponuje nieosiągalny fenomen ze Stanów.
Początek technikum to równocześnie początek intensywnego zainteresowania hip-hopem. Młodych i gniewnych dzielą tylko zajęcia szkolne, po których plecaki lądują w kącie, a właściciele skutecznie dbają o podwórkowy folklor. Tak jak w starożytności wszystkie drogi prowadziły do Rzymu, tak dziś w Tychach, na styku osiedlowych ścieżek znajdują się Flipery, czyli salon gier zręcznościowych. Przez lokal przewijają się chłopaki o zbliżonych upodobaniach. Jeśli nie spędzają czasu tam, to siedzą w domu któregoś z kolegów, słuchając kawałków hip-hopowych i oglądając klipy. Kasety Wu-Tang Clan, Mobb Deep czy Black Moon trafiają w obieg i krążą wśród znajomych, a kiedy przychodzi era płyt CD, okazuje się, że w Tychach powstało najlepiej zaopatrzone targowisko. W poszukiwaniu muzycznych perełek przyjeżdżają tutaj nawet młodzi ludzie z Mikołowa. Mimo istotnych różnic, chłopaki utożsamiają się z czarnoskórymi raperami, są oczarowani klimatem, który wprowadza ich w pewien trans i pobudza wyobraźnię. W tym samym czasie Marcin, za sprawą kolegów z bloku, uzależnia się od deskorolki. Nowo wybudowane centrum handlowe stwarza sprzyjające warunki do jeżdżenia i choć czasem są poganiani przez skinheadów czy stróżów, często spędzają tam całe dnie z butelką wody mineralnej i muzyką na słuchawkach. W pierwszej połowie lat 90. następuje kolejne poruszenie w szeregach młodych zajawkowiczów, które w krótkim czasie stanie się bodźcem do pisania pierwszych tekstów i zakładania lokalnych składów. Atmosferę podkręcają imprezy Czad Party w starym MegaClubie, gdzie spotyka się sporo entuzjastów czarnych brzmień. W krótkim czasie polski rynek muzyczny zostaje zasypany pierwszymi płytami rodzimych zespołów, zaczynają się klarować fundamenty polskiej sceny hip-hopowej. Twórczość Liroya, WYP3, Kalibra 44, 1kHz i Molesty skłaniają do tworzenia rapu na swój sposób. W roku 1995 Celnik, kolega z piaskownicy, staje się przewodnikiem Marcina i jego pierwszym wspólnikiem w muzycznych przedsięwzięciach. To on poznaje Marcina z Dynią, który ma na koncie nie tylko sporo tekstów, ale też tomiki poezji i w trójkę postanawiają stworzyć grupę muzyczną – Płonący Squat. W 1996 po filmie Bullet Marcin zyskuje ksywę BUCZ, która na przestrzeni lat będzie przyjmowała różne konfiguracje, aż do najkrótszej – BU. Próby odbywają się w domowym zaciszu albo w garażach, najpierw „na sucho”, a później do mikrofonów podpiętych do pieców gitarowych. Czasem towarzyszy im akompaniament żywej perkusji i basu. Celnik rezygnuje, jednak chłopaki kontynuują działalność. Pierwsze koncerty organizują własnym sumptem, a polega to na pożyczaniu sprzętu i występowaniu w bardzo małym klubie Hemp za uprzejmością właściciela. Pojawiają się też zaproszenia z zewnątrz, między innymi od Gana, który w tym czasie rozkręca HHR. Młody zespół poznaje Jajonasza, Dene i gra na kilku poważniejszych imprezach. W tym czasie na wspólnej bibie poznaje utalentowaną trójcę ze Śląska – Paktofonikę, DJ Bambusa i Sota. Znajomość ta przyniesie owoce po latach.
Płonący Squat, a w nim: BU, Dynia i Emdżik są prekursorami rapu w Tychach. Z biegiem czasu ekipa ewoluuje – pojawia się Kubaniec, który zastępuje Mastę i w 1999 roku wydają Projekt D.O.T. Nagrań dokonują w pokoju Emdżika, a studio zyskuje nazwę Południowiec. Rok później w podobnych okolicznościach po raz drugi spotykają się z Paktofoniką w Fuksie, tyskim klubie, który jest przystanią wielu ludzi związanych z lokalnym hip-hopem. W końcu Fokus sugeruje chłopakom udział na słynnej składance – Usta Miasta Kast i nagranie płyty dla Gigant Records. Wspólny koncert w Toruniu pogłębia znajomość. W 2001 roku Płonący Squat wydaje kolejną płytę – Dość milczenia. Dalsze plany przewidują stworzenie koalicji pod jednym szyldem z poznanymi wcześniej Doferem i Emrem. Tak powstaje skład P.U.P. – Poeci Upadłego Pokolenia, z którymi stopniowo zaczyna grać DJ Mahu. Chłopaki stają się inspiracją dla niektórych młodych zespołów, zaczynających w tej chwili swoją przygodę z rapem. Rok 2002 niesie kolejne zaszczyty – BU odbiera telefon od Rahima, który proponuje mu nagranie numeru na składankę Experyment Psyho. Kilka lat później zostanie też zaproszony do Kawałka, a sam, w ramach wdzięczności, zaprosi Rahima do utworu Między nami. Od roku 2003 do 2007 BU jest zapraszany między innymi na albumy DNA (Dyni), CeHy, Miuosha a także na „Dynamol” – płytę producencką Rahima. Jest częścią takich projektów jak 2T czy Międzyosiedlowy Tandem. W 2007 roku Rahim kompletuje pokaźną grupę artystów, z którymi jedzie na Marsz Wyzwolenia Konopi do Warszawy. Wyjazd poprzedzają próby na gliwickich Łabędach, gdzie BU po raz pierwszy ma okazję usłyszeć „wariatów z Rybnika”. Razem z Jotem odwiedzają GrubSona, wymieniając się swoim muzycznym dorobkiem. W „wesołej atmosferze” powstaje kilka spontanicznych numerów, a w drodze na koncert do Łodzi wymyślają nazwę ekipy – 3oda Kru. W krótkim czasie dołącza do nich Metrowy. Cztery różne osobowości i temperamenty przystępują do pracy nad wspólnym materiałem, szybko łączą ich braterskie relacje, a w ciągu trzech kolejnych lat BU zagra z 3odą znacznie więcej koncertów niż dotychczas. Zwieńczeniem ich pracy są numery na składance Podaj dalej, Diss na rząd, O.R.S. GrubSona, Grube jointy, a przede wszystkim Parchastyczny Mikstejp. Szalony skład w mgnieniu oka zyskuje sympatię fanatyków hip-hopowych i reggae’owych dźwięków w całej Polsce, a frekwencja i energia na koncertach przekraczają wszelkie oczekiwania obu stron. W międzyczasie BU udziela się na płytach MeriDialu, reprezentantów Metrum, Kubańca i nie tylko. Wszystko to łączy z pracą w firmie produkującej wiązki samochodowe, gdzie jest kontrolerem jakości i życiem prywatnym. Na fali sukcesów i popularności 3ody Kru powstają plany odnośnie solowego projektu BU – Zezowate Szczynście Mikstejp. Premiera odbyła się 6 grudnia 2010 roku będąc symbolicznym zwieńczeniem piętnastu lat działalności BU w branży hip-hopowej. Spektakl, który zaczął się w 1978 roku w Wojewódzkim Szpitalu, zyskał ciekawe wątki w latach dziewięćdziesiątych, a najszybciej rozwijał się w przeciągu ostatnich kilku lat, trwa. Kto był na koncercie 3ody Kru, ten wie, że może potoczyć się tylko „szczynśliwiej.”
EMILIROSE
Emilia – wokalistka, autorka tekstów.
Jej pierwszym autorskim projektem był zespół bitboksowo-wokalny Bzzzt Soundsystem, z którym wydali Ryjstrumental EP w MaxFloRec.
Szerszej publiczności jest znana z gościnnych występów na płytach GrubSona. Można ją również usłyszeć na albumach Rahima, Lilu i zespołu Gadabit. Współtworzy najnowszą odsłonę elektronicznego projektu Cleantone Factory.
Planując rozpoczęcie pracy nad swoim solowym materiałem weszła w spontaniczną i szaloną kolaborację z Lilu, z którą wcześniej można było ją zobaczyć na scenie jako wsparcie wokalne.
Premiera projektu o nazwie EMILYROSE została zaplanowana na wiosnę 2012 roku. Płytę inspirowaną brytyjskimi brzmieniami - dubstep'em oraz grim'em - zapowiada utwór "NIE CZEKA NA MNIE NIC", który znalazł się na albumie Lilu „C/A”, jako bonus track. Wkrótce będzie można zobaczyć teledysk promujący ten utwór, którego realizacją zajmuje się The New Black.
Już w marcu agencja SPOT MANAGEMENT zapraszamy na koncertowy zawrót głowy. Na jednej scenie pojawią się GrubSon (+Jotoskleja, DJ BRK) oraz BU i EmiliRose. Imprezy odbędą się w ramach MaxFlo Fest 2012, czyli wszystko co dobre pochodzi z MaxFloRec!!!
Mając jeszcze w pamięci wrocławski koncert GrubSona możemy się spodziewać totalnego muzycznego wypasu na najwyższym poziomie. Dokładając do tego koncerty BU i duetu EmiliRose (Emilka i Lilu) szykuje się nam wielogodzinna, muzyczna uczta.
otwarcie drzwi: 19.00
start koncertów: 20.00
Organizator koncertu: Spot Management (www.spotmanagement.pl), MaxFloRec (www.maxflo.pl)
Info o artystach:
GRUBSON
Pierwsza styczność GrubSona z kultura Hip-Hop & Rap odbyła się w 1993r. Zawdzięcza to swemu starszemu bratu - Hudemu , który promował ta niesamowita kulturę w rodzinnym mieście Rybnik prowadząc pierwsze imprezy tzw. „Rapoteki” z kaset magnetofonowych. GrubSon zaczął działać w tym kierunku na przełomie 1997/1998 roku kiedy to powstała ekipa „Po-3na Różnica” (Twórca, Max, Rav), gdzie tracki nagrywane były w piwnicy na szpule oraz na różnego rodzaju sprzęty grające (bumboxy itp.). 2 lata później do ekipy dochodzi Jaco dlatego tez skład zmienia swoja nazwę na „Czwarta Zmiana” a|k|a „Twórca Skład”. Głównym zajęciem chłopaków były ostre melanże, dzikie wolne style, rzeźnickie domówki czyli jednym słowem hardcore. Po pierwszym nielegalu TWÓRCA SKLAD – „Przez cały czas” w 2001r. zespól rozpada się. GrubSon jednak nie rezygnuje i szuka kompanów robiąc w tym samym czasie nowe produkcje oraz przejmuje role po swoim bracie i zaczyna prowadzić biby w Rybniku. Rok później powstaje nowy skład „Wolność Słowa” (GrubSon, GRF, Zorza, Aro) gdzie bity i nagrywki powstawały już na komputerze, na takich programach jak Fruty Loops, Cool Edit, Gold Wave no i w końcu Acid). W 2002 roku powstaje pierwsze demo W.S.quad – „Wolność Słowa” (GrubSon, GRF & Zorza), nagrane u GrubSona w warunkach domowych. Czas, chęci i inne wstrząsające wydarzenia nie dały szansy na przetrwanie grupy.
Tak oto na przełomie 2003/2004 r. GrubSon wypuszcza swój solowy nielegal - GrubSon – „N.O.C. (Nowiny-Osiedle-Chabrowa) a wraz z nim jeden klip promujący płytę. Na albumie zamieszczone były kawałki w klimatach Hip-Hop, Ruffneck oraz Dancehall (bitami zajął się GrubSon). W tym samym czasie współpracuje on z MC ZyebOneKilla tworząc „2G” (Dwóch Grubasów). Po wygranym konkursie na najlepszy numer do bitu gliwickiego producenta Dino (D.N.O.) szybko dochodzi do współpracy.
Co raz więcej koncertów, co raz więcej nagrywek, co raz więcej znajomości. Na jednej z gliwickich bib GrubSon poznaje ekipę BEZKRES do której zostaje przyjęty tworząc Wspólny Mianownik Sound System (www.myspace.com/wspolnymianowniksound).
GrubSon dostrzega sile i energie jaka wypływa z Reggae oraz Dancehall nie zapominając oczywiście o swoich hip-hopowych korzeniach. Nieustanne nagrywki oraz koncerty tworzą silna więź miedzy chłopakami a ich produkcje zaczynają trafiać do coraz szerszej publiczności. W tym samym roku czyli 2005 GrubSon pracuje nad drugim solowym albumem. Poznaje Metrowego, który również dołącza do W.M.S.S. tworząc koncertowy duet GrubSon&Metrowy. Poza swoja płyta, produkuje on bity dla różnych ekip z Polski.
Kawałki pt. „Bilet” oraz „ Witamy Na Śląsku” umieszczone na forum reggae w 2006r. sprawiły, ze GrubSon zaczął współpracować z Łódzkim producentem MMF (DreadSquad) gdzie również miała wyjść na rynek jego pierwsza legalna płyta wydana w wytworni Marka. W okolicznościach takich a nie innych nie dochodzi to jednak do skutku.
GrubSon nie tracąc czasu skupia się na swoim dwupłytowym albumie oraz produkuje mixtape’y, instrumentale oraz nielegale nagrane u siebie w domu pod nazwa „Unleashed&Remixed”. Majac sporo materialu poznaje on DJ FEEL-X’a i przechodzi do jego wytworni „Sila-Z-Pokoju”. Podobne szalone charaktery wspomnianych dwóch typów zwiastują dobra współprace.
W 2007 roku po wygranym konkursie na trzecia producencka płytę Magiery i L.A., GrubSon nagrywa kawałek na płytę KODEX III , który staje się singlem promującym album wspomnianych już producentów do którego powstaje klip wraz z Guralem i Fokusem. GrubSona można również usłyszeć m.in. na śląskiej składance „Silesia na Śląskich bitach”, mixtapach Juniora Stressa, na stronie internetowejwww.myspace.com/wspolnymianownik.
Obecnie GrubSon współpracuje z wieloma artystami takimi jak: Załoga MaxFloRec. , Skorup, Majkel, East West Rockers Sound System, LSM Sound System, RainbowHiFi Sound System, Antikings Sound System, JuniorStress, Bas Tajpan, Miód & Frenchman, NaturalDreadKillaz, DJ FEEL-X, DJ Twister, DJ Bart, DJ Ramone, Grafomanii, ZeroRHPlus, Dreadsquad, DonGuralesko i wielu innych, których serdecznie pozdrawia.
DYSKOGRAFIA:
2001/2002 W.S.quad - "Wolność Słowa"
2003/2004 GrubSon - "N.O.C."
2003/2004 GrubSon - "Grubsonmental [SoundsOfLife]"Vol.1
2005/2006 GrubSon - "Nowa Fala Vol.1 -Ogień-"
2005/2006 GrubSon - "Nowa Fala Vol.2 -Ziemia-"
2007/2008 GrubSon - "Sila-Z-Pokoju MixTape VOL.1"
2009 GrubSon - "O.R.S."
2009 3oda Kru - "Parchastyczny Mikstejp"
BU
Tychy. Dumą i ozdobą tego miejsca jest Browar Książęcy, największy w Polsce browar przemysłowy, który produkuje piwo nieprzerwanie od niemal czterystu lat. Bezrobotni z całego kraju napływają tutaj, licząc na zdobycie zatrudnienia w fabryce Fiata i okolicznych kopalniach. Prosto z Beskidów docierają tu silne wiatry halne, co owocuje nieobliczalną pogodą i częstymi burzami. Na przestrzeni lat Tychy zyskały miana „Sypialni” i miasta przeciągów. Strefa ta wydaje się być zwieńczeniem wielu rozmaitych dróg, ale, dla równowagi i harmonii, bywa również źródłem, które daje początek nowemu.
W kwietniu 1978 roku Wojewódzki Szpital w Tychach zamienia się w scenę, na której rozgrywają się pierwsze akty istotnego spektaklu w życiu rodziny Przywieczerskich – na świat przychodzi ich jedyny syn, Marcin. W dzieciństwie chłopiec rozwija liczne zainteresowania; zbiera przeróżne żołnierzyki, a jego kolekcja jest nierzadko wzbogacana przez dziadka, którego jest ukochanym wnukiem. Nie omija go też etap „młodego majsterkowicza” – z zapałem rozbiera radia i wszelkie dostępne sprzęty, przez co w rodzinnym gronie zyskuje względnie chlubny pseudonim – Kabelek. Rekompensatą za brak psa, na którego nie zgadzają się rodzice, jest hodowla rybek. Marcin bardzo dobrze odnajduje się również w wielu dyscyplinach sportowych, bierze udział w naborach do szkółki hokejowej i piłkarskiej, świetnie radzi sobie ze sztukami walki. Jako małoletni indywidualista gra czasami solowe koncerty przed lustrem, a na koloniach ta jednoosobowa, i łudząco do niego podobna publiczność, zostaje zastąpiona przez uczestników konkursów piosenki. Piętno PRL-u odzwierciedla się w zagospodarowaniu przestrzeni między blokami – osiedla nie były budowane z myślą o ich najmłodszych mieszkańcach, dlatego Marcin i jego rówieśnicy na własną rękę urządzają sobie boiska i miejsca, w których spędzają najwięcej czasu. Często buja się na huśtawce nieprzejednany w zamęczaniu swoim śpiewem sąsiadów, którzy nie mogli liczyć na chwilę spokoju i ciszy, dopóki do akcji nie wkroczyła jego mama. Z wiekiem największą pasją Marcina staje się koszykówka, ale i ona schodzi na drugi plan, kiedy na horyzoncie pojawia się muzyka. W tej kwestii imponują mu starsi koledzy i to dzięki nim zaczyna słuchać metalu. Interesuje go też amerykański i europejski ( głownie polski ) rock oraz punk – słucha wykonawców kojarzonych z festiwalami w Jarocinie lub wspierających Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. Wśród rówieśników panuje w tym czasie moda na hardcore i hip-hop – najmłodszy z tych gatunków. Jest rok 1993, kiedy w jego ręce trafia fuzja mocnych brzmień i rapu – kaseta Judgement night, Beastie Boys, a chwilę później Cypress Hill, ONYX i House of Pain. Moda na „melodeklamację” zza oceanu szybko podbija telewizję, a program Yo!MTV Raps staje się pierwszą soczewką, która eksponuje nieosiągalny fenomen ze Stanów.
Początek technikum to równocześnie początek intensywnego zainteresowania hip-hopem. Młodych i gniewnych dzielą tylko zajęcia szkolne, po których plecaki lądują w kącie, a właściciele skutecznie dbają o podwórkowy folklor. Tak jak w starożytności wszystkie drogi prowadziły do Rzymu, tak dziś w Tychach, na styku osiedlowych ścieżek znajdują się Flipery, czyli salon gier zręcznościowych. Przez lokal przewijają się chłopaki o zbliżonych upodobaniach. Jeśli nie spędzają czasu tam, to siedzą w domu któregoś z kolegów, słuchając kawałków hip-hopowych i oglądając klipy. Kasety Wu-Tang Clan, Mobb Deep czy Black Moon trafiają w obieg i krążą wśród znajomych, a kiedy przychodzi era płyt CD, okazuje się, że w Tychach powstało najlepiej zaopatrzone targowisko. W poszukiwaniu muzycznych perełek przyjeżdżają tutaj nawet młodzi ludzie z Mikołowa. Mimo istotnych różnic, chłopaki utożsamiają się z czarnoskórymi raperami, są oczarowani klimatem, który wprowadza ich w pewien trans i pobudza wyobraźnię. W tym samym czasie Marcin, za sprawą kolegów z bloku, uzależnia się od deskorolki. Nowo wybudowane centrum handlowe stwarza sprzyjające warunki do jeżdżenia i choć czasem są poganiani przez skinheadów czy stróżów, często spędzają tam całe dnie z butelką wody mineralnej i muzyką na słuchawkach. W pierwszej połowie lat 90. następuje kolejne poruszenie w szeregach młodych zajawkowiczów, które w krótkim czasie stanie się bodźcem do pisania pierwszych tekstów i zakładania lokalnych składów. Atmosferę podkręcają imprezy Czad Party w starym MegaClubie, gdzie spotyka się sporo entuzjastów czarnych brzmień. W krótkim czasie polski rynek muzyczny zostaje zasypany pierwszymi płytami rodzimych zespołów, zaczynają się klarować fundamenty polskiej sceny hip-hopowej. Twórczość Liroya, WYP3, Kalibra 44, 1kHz i Molesty skłaniają do tworzenia rapu na swój sposób. W roku 1995 Celnik, kolega z piaskownicy, staje się przewodnikiem Marcina i jego pierwszym wspólnikiem w muzycznych przedsięwzięciach. To on poznaje Marcina z Dynią, który ma na koncie nie tylko sporo tekstów, ale też tomiki poezji i w trójkę postanawiają stworzyć grupę muzyczną – Płonący Squat. W 1996 po filmie Bullet Marcin zyskuje ksywę BUCZ, która na przestrzeni lat będzie przyjmowała różne konfiguracje, aż do najkrótszej – BU. Próby odbywają się w domowym zaciszu albo w garażach, najpierw „na sucho”, a później do mikrofonów podpiętych do pieców gitarowych. Czasem towarzyszy im akompaniament żywej perkusji i basu. Celnik rezygnuje, jednak chłopaki kontynuują działalność. Pierwsze koncerty organizują własnym sumptem, a polega to na pożyczaniu sprzętu i występowaniu w bardzo małym klubie Hemp za uprzejmością właściciela. Pojawiają się też zaproszenia z zewnątrz, między innymi od Gana, który w tym czasie rozkręca HHR. Młody zespół poznaje Jajonasza, Dene i gra na kilku poważniejszych imprezach. W tym czasie na wspólnej bibie poznaje utalentowaną trójcę ze Śląska – Paktofonikę, DJ Bambusa i Sota. Znajomość ta przyniesie owoce po latach.
Płonący Squat, a w nim: BU, Dynia i Emdżik są prekursorami rapu w Tychach. Z biegiem czasu ekipa ewoluuje – pojawia się Kubaniec, który zastępuje Mastę i w 1999 roku wydają Projekt D.O.T. Nagrań dokonują w pokoju Emdżika, a studio zyskuje nazwę Południowiec. Rok później w podobnych okolicznościach po raz drugi spotykają się z Paktofoniką w Fuksie, tyskim klubie, który jest przystanią wielu ludzi związanych z lokalnym hip-hopem. W końcu Fokus sugeruje chłopakom udział na słynnej składance – Usta Miasta Kast i nagranie płyty dla Gigant Records. Wspólny koncert w Toruniu pogłębia znajomość. W 2001 roku Płonący Squat wydaje kolejną płytę – Dość milczenia. Dalsze plany przewidują stworzenie koalicji pod jednym szyldem z poznanymi wcześniej Doferem i Emrem. Tak powstaje skład P.U.P. – Poeci Upadłego Pokolenia, z którymi stopniowo zaczyna grać DJ Mahu. Chłopaki stają się inspiracją dla niektórych młodych zespołów, zaczynających w tej chwili swoją przygodę z rapem. Rok 2002 niesie kolejne zaszczyty – BU odbiera telefon od Rahima, który proponuje mu nagranie numeru na składankę Experyment Psyho. Kilka lat później zostanie też zaproszony do Kawałka, a sam, w ramach wdzięczności, zaprosi Rahima do utworu Między nami. Od roku 2003 do 2007 BU jest zapraszany między innymi na albumy DNA (Dyni), CeHy, Miuosha a także na „Dynamol” – płytę producencką Rahima. Jest częścią takich projektów jak 2T czy Międzyosiedlowy Tandem. W 2007 roku Rahim kompletuje pokaźną grupę artystów, z którymi jedzie na Marsz Wyzwolenia Konopi do Warszawy. Wyjazd poprzedzają próby na gliwickich Łabędach, gdzie BU po raz pierwszy ma okazję usłyszeć „wariatów z Rybnika”. Razem z Jotem odwiedzają GrubSona, wymieniając się swoim muzycznym dorobkiem. W „wesołej atmosferze” powstaje kilka spontanicznych numerów, a w drodze na koncert do Łodzi wymyślają nazwę ekipy – 3oda Kru. W krótkim czasie dołącza do nich Metrowy. Cztery różne osobowości i temperamenty przystępują do pracy nad wspólnym materiałem, szybko łączą ich braterskie relacje, a w ciągu trzech kolejnych lat BU zagra z 3odą znacznie więcej koncertów niż dotychczas. Zwieńczeniem ich pracy są numery na składance Podaj dalej, Diss na rząd, O.R.S. GrubSona, Grube jointy, a przede wszystkim Parchastyczny Mikstejp. Szalony skład w mgnieniu oka zyskuje sympatię fanatyków hip-hopowych i reggae’owych dźwięków w całej Polsce, a frekwencja i energia na koncertach przekraczają wszelkie oczekiwania obu stron. W międzyczasie BU udziela się na płytach MeriDialu, reprezentantów Metrum, Kubańca i nie tylko. Wszystko to łączy z pracą w firmie produkującej wiązki samochodowe, gdzie jest kontrolerem jakości i życiem prywatnym. Na fali sukcesów i popularności 3ody Kru powstają plany odnośnie solowego projektu BU – Zezowate Szczynście Mikstejp. Premiera odbyła się 6 grudnia 2010 roku będąc symbolicznym zwieńczeniem piętnastu lat działalności BU w branży hip-hopowej. Spektakl, który zaczął się w 1978 roku w Wojewódzkim Szpitalu, zyskał ciekawe wątki w latach dziewięćdziesiątych, a najszybciej rozwijał się w przeciągu ostatnich kilku lat, trwa. Kto był na koncercie 3ody Kru, ten wie, że może potoczyć się tylko „szczynśliwiej.”
EMILIROSE
Emilia – wokalistka, autorka tekstów.
Jej pierwszym autorskim projektem był zespół bitboksowo-wokalny Bzzzt Soundsystem, z którym wydali Ryjstrumental EP w MaxFloRec.
Szerszej publiczności jest znana z gościnnych występów na płytach GrubSona. Można ją również usłyszeć na albumach Rahima, Lilu i zespołu Gadabit. Współtworzy najnowszą odsłonę elektronicznego projektu Cleantone Factory.
Planując rozpoczęcie pracy nad swoim solowym materiałem weszła w spontaniczną i szaloną kolaborację z Lilu, z którą wcześniej można było ją zobaczyć na scenie jako wsparcie wokalne.
Premiera projektu o nazwie EMILYROSE została zaplanowana na wiosnę 2012 roku. Płytę inspirowaną brytyjskimi brzmieniami - dubstep'em oraz grim'em - zapowiada utwór "NIE CZEKA NA MNIE NIC", który znalazł się na albumie Lilu „C/A”, jako bonus track. Wkrótce będzie można zobaczyć teledysk promujący ten utwór, którego realizacją zajmuje się The New Black.
Źródło: Materiały promocyjne organizatora.


Nowości, konkusy i rabaty