Gorguts, Psycroptic, Dysrhythmia, Nero Di Marte

To wydarzenie już się odbyło. Może zainteresują cię nasze inne propozycje.

Podobne imprezy znajdziesz w kategorii Hard & Heavy.

Amon Amarth, support: Grand Magus

Klub B90, Gdańsk, Progresja Music Zone, …

08.12.2016 - 09.12.2016

Dezerter

Klub Proxima, Warszawa

08.12.2016

Ceny biletów:
    - 65zł - w przedsprzedaży
    - 75zł - w dniu imprezy

Szczegóły wydarzenia

Gorguts + Psycroptic, Dysrhythmia oraz Nero Di Marte

Knock Out Productions prezentuje: jedyny w Polsce koncert Kanadyjskiej legendy technicznego death metalu – Gorguts. Zespół zagra 11.04 w warszawskiej Proximie. U boku Kanadyjczyków wystąpią: Psycroptic z Australii, Dysrhythmia ze Stanów oraz Nero Di Marte.


GORGUTS (Kanada) techniczny death metal:
Kolejna z listy wielkich legend metalu z Kanady rodem. Dająca znaki życia niestety nieregularnie i na krótko, ale trzeba też oddać Gorgutsowi, że los zespołu nie oszczędzał. Na szczęście, pomimo licznych kłód rzucanych pod nogi oraz konieczności sprostania wyzwaniom szarej rzeczywistości, Luc Lemay nigdy nie odpuścił. Wokalista, gitarzysta i główny kompozytor formacji z Quebecu, jest w Gorguts od samego początku. Współtworzył podwaliny technicznego death metalu w postaci płyt „Considered Dead”, „The Erosion Of Sanity”, ugruntowując je genialnym albumem „Obscura”. Dzięki niemu, po kilkunastoletniej przerwie, Gorguts powrócił w 2013 roku znakomitym albumem „Colored Sands”, na którym technicznie deathmetalowa muzyka została interesująco wzbogacona o niemetalowe elementy, choćby kwintet smyczkowy i fortepian.
Płytę doceniono w ojczyźnie Lemaya, nominując ją do Juno, kanadyjskiego odpowiednika Grammy. Dodajmy, że Luca w pracach nad wspomnianym wydawnictwem wspomogli panowie z Dysrhythmii, Kevin Hufnagel i Colin Marston, będący w składzie Gorguts do dziś.

Support

PSYCROPTIC (Australia) techniczny death metal:
Na Tasmanii nie tylko diabła i surferów spotkać można. Wyspa ta jest również domem dla czterech kolesi, genialnie łojących techniczny death metal, a nazywających się Psycroptic. Mało kto potrafi w takim tempie grać takie łamańce, a przy tym robić to tak zajmująco, że nie ma się dość. Żeby nie było, że Psycroptic to tylko duża gęstość nut i zmian rytmu w jednostce czasu. Stać ich chociażby na subtelne intro, thrashowo-metalowe melodyjne patenty. Panowie potrafią się też świetnie odnaleźć w klimatach bliskich post rockowi i post metalowi, czego dowodem jest, na przykład, numer „Initiate” z albumu „Ob(Ser¬van¬t)”. Nie jest to ostatnia produkcja Camerona (gitara basowa), Davida (perkusja), Joe (gitara) i Jasona (wokal). Pochodzi z 2008 roku i jest czwarta w dyskografii. W marcu 2015 roku Psycroptic doczekał się premiery albumu numer sześć, zatytułowanego po prostu „Psycroptic’. Płyta łeb urywa. Właśnie ją Australijczycy będą promować w Polsce. Jak nie wierzycie, że urywa, posłuchajcie zapowiadającego imienny materiał kawałka „Cold”, a nie będziecie mieć żadnych wątpliwości, co do prawdziwości tego twierdzenia.

DYSRHYTHMIA (USA) progresywny metal:
Próby nadawania muzyce Dysrhythmii etykietek, przerosły nawet mistrzów świata w tej konkurencji, czyli Amerykanów. Najlepszym dowodem na to jest fakt, że najczęściej kończą się one na czymś tak powierzchownym i mylącym jak progresywny metal. Jeszcze ktoś pomyśli, że Colin Marston, Kevin Hufnagel i Jeff Eber mają coś wspólnego z Dream Theater, a nie mają absolutnie nic, poza krajem pochodzenia.
Kapela z Filadelfii istnieje blisko 18 lat, stworzyła sześć dużych płyt, na których krzyżuje się psychodeliczny metal, death metal, jazz, awangarda, post metal, post hard core, rozmaite dźwiękowe eksperymenty. Instrumentalne kompozycje tria są nieziemsko przeszywające, wprost wdzierające się w odbiorcę z przemożną siłą. Nie są przy tym pozbawione klimatu i struktury. Colin, Kevin i Jeff to muzycy z potężną wyobraźnią i nietuzinkowymi umiejętnościami. Nie dziwi w tym kontekście, że sporo robili, i robią, na boku. Colin i Kevin wspierają od lat Gorguts, czyli gwiazdę tego wieczoru. Ostatnia dźwiękowa przygoda autorstwa Dysrhythmii to „Test Of Submission”. Choć od ponad trzech lat niczego nowego nie nagrali, bądźcie pewni, że nie będziecie się nudzić na ich koncercie.

NERO DI MARTE (Włochy) death metal, post metal:
Jeśli dokładnie poszperać, Italia pełna jest wspaniałych, nietuzinkowych metalowych kapel. Nero Di Marte to przykład artysty, który działa niezależnie, a zasługuje na to, aby czym prędzej znaleźć się w świadomości każdego fana ciekawej, mocnej muzyki.
Panów jest czterech, są z miasta najstarszego uniwersytetu na świecie, czyli z Bolonii, powstali niedawno, bo w 2012 roku. Ich wyobraźnia produkuje posępne w klimacie, majestatyczne w rozmiarze, gęste w ilości ciekawie poukładanych nut utwory, stylistycznie zamieszkałe pomiędzy death metalem, post metalem, doomem. Andrea, Marco, Francesco i Sean nagrali dwa duże albumy i split. Ostatnie ich wydawnictwo to płyta „Derivae” z 2014 roku. Ją promują na koncertach.

Źródło: Materiały promocyjne organizatora

Organizator: Knock Out Productions

Facebook