Myslovitz

Myslovitz

To wydarzenie już się odbyło. Może zainteresują cię nasze inne propozycje.

Podobne imprezy znajdziesz w kategorii Rock & Pop.

The Vamps by Coca-Cola

Zmiana miejsca imprezy!

Tereny zielone Uniwersytetu …

30.09.2016

Barb Wire Dolls

Hydrozagadka, Warszawa

30.09.2016

Zespół MYSLOVITZ powstał w 1992 roku przy Młodzieżowym Domu Kultury w Mysłowicach. Początkowo grupa występowała jako The Freshmen, co w polskim tłumaczeniu oznacza Nowicjusz. The Freshmen został założony przez Artura Rojka. Skład zespołu wyglądał wtedy zupełnie odmiennie od obecnego. W ówczesnym zespole oprócz Rojka grali: Wojtek Powaga, Marcin Porczek, Rafał Cieślik oraz Majorek. W takim składzie The Freshmen nie zagrał jednak żadnego koncertu. Pierwszy występ The Freshmen odbył się w studenckim "Olimpie" przy AWF Katowice. The Freshmen zagrał jako support formacji Generał Stilwell popularnego w Mysłowicach "Dżałówy" (Marka Jałowieckiego), ojca mysłowickiej muzyki gitarowej. Marcina Porczka i Rafała Cieślika zastąpili bracia Jacek i Wojtek Kuderscy, którzy wcześniej tworzyli sekcję rytmiczną (Jacek bas, Wojtek perkusja) zespołu DKT (Der Kinder Träger).
Ceny biletów:
    - 50 zł

Szczegóły wydarzenia

W 1993 roku na koncercie w Jaworznie zespół poznał fotografa-amatora Jacka Kowalczyka zafascynowanego twórczością Davida Bowie i The Velvet Underground, któremu The Freshmen tak się spodobał, że zaproponował grupie zrobienie zdjęć. Znajomość z Jackiem Kowalczykiem zaowocowała w późniejszym czasie także sesją nagraniową w pomieszczeniu gospodarczym Estrady Śląskiej. Realizatorem i producentem nagrań był "Żaba" (lider formacji new beatowej Nowy Horyzont). Podczas tej sesji zarejestrowane zostały takie utwory jak "Letter to Love" (późniejsza "Krótka piosenka o miłości"), "Beautiful Day", "Ultra Fiolet", "Mówisz że", "Funny Hill" i "Maj" (w zupełnie innej wersji niż piosenka "Maj" z płyty "Myslovitz").

Na przełomie kwietnia i maja 1994 The Freshmen zakwalifikował się na przegląd Garaż '94, który został zorganizowany w Częstochowie. Grupa zajęła tam drugie miejsce, a nagrodą była sesja nagraniowa w studiu muzycznym Radia Łódź. Nagrania w Radiu Łódź powstały w czerwcu 1994 roku. Producentem nagrań był Robert Ochnio. W Łodzi zostały zarejestrowane piosenki pt. "Funny Hill", "Mówisz że", "Słowa" i "Ultra Fiolet". Szefem muzycznym studia Radia Łódź był wówczas Maciek Pilarczyk, który od momentu poznania The Freshmen w Częstochowie stał się ich przyjacielem i przewodnikiem w muzycznym biznesie.

W grudniu 1994 roku The Freshmen zakwalifikował się na prestiżową wówczas Mokotowską Jesień Muzyczną - cykliczny przegląd warszawskich wykonawców organizowany od 1972 roku przez DDK Mokotów w Warszawie. Warto dodać, że laureatami MJM byli m.in. Closterkeller, Edyta Bartosiewicz i Ziyo. I na MJM The Freshmen wystąpił już pod nową nazwą - Myslovitz. Mimo bardzo silnej konkurencji - Happy Pills, Atmosphere - Myslovitz wygrał całą imprezę. W kilka miesięcy później zespół podpisał kontrakt z wytwórnią MJM na wydanie trzech płyt.

Nagranie materiału na debiutancki album miało miejsce w lipcu 1995 w studiu Radia Łódź. Producentem i realizatorem pierwszej płyty był Ian Harris. Harris urodził się w Manchesterze. Z wykształcenia jest psychologiem, ale w swoim zawodzie nigdy dotąd nie pracował. Nagłaśniał natomiast koncerty Joy Division, New Order, U.K. Subs i The Exploited. Od kilkunastu lat żyje we Francji, gdzie współpracuje z eksperymentalną formacją Sysigambis. Debiutancką płytę Myslovitz bardzo trafnie opisano w jednej z recenzji: "Myslovitz - bo tak zespół nazwał debiutancki album - był dla polskiego rocka tym, czym jest dla wędrującego po Saharze widok oazy. Dodawał otuchy i nie był żadną fatamorganą. Płyta ukazała się w październiku 1995 i była promowana singlami: "Myslovitz", "Zgon", "Maj" i "Krótka piosenka o miłości". Płyta została od razu wrzucona do pustego worka z napisem britpop. Lecz materiał zawarty na debiucie prezentuje zespół o dwóch obliczach. Na stronie A zawarte są krótkie i miłe dla ucha piosenki, rzeczywiście bardzo britpopowe. "Kobieta", "Papierowe skrzydła", "Zgon" czy "Myslovitz", z których każdy wydany na singlu mógłby być sporym przebojem. Lecz Myslovitz pokazał klasę w utworach zamieszczonych na stronie B. Długie, sześcio- czasem siedmiominutowe kompozycje, niemalże hipnotyzowały słuchacza. O ile pierwsza strona to britpop z "A Hard Day's Night" Beatlesów, to strona druga przywodzi na myśl psychodeliczne eksperymenty z czasów Sierżanta Pieprza".

W czasie wakacji 1995 roku miało miejsce jeszcze jedno ważne wydarzenie w historii grupy - udział w Przystanku Woodstock w Czymanowie koło Żarnowca. Na zakończenie bardzo udanego 1995 roku zespół otrzymał nominację do nagrody Fryderyk '95 w kategorii "Nowa twarz". Co prawda nominacja niestety nie zamieniła się w nagrodę, lecz, jak mówił w jednym z wywiadów Wojtek Powaga: "(...) stary czujesz, kompletny odlot. Zespół z piwnicy nominowany do Fryderyka!"

Jeszcze przed wakacjami 1996 ukazała się druga płyta. Dlaczego tak szybko? "Wytwórnia postanowiła pójść za ciosem. Nie chcieli, aby nazwa Myslovitz została zapomniana. Stąd ta druga płyta" - przyznał Wojtek Powaga. Płyta "Sun Machine", nagrana już w składzie powiększonym o czwartego gitarzystę Przemka Myszora, została wydana "w barwach" firmy Sony Music Polska, z którą zespół ma podpisany wieloletni kontrakt fonograficzny. Materiał, który jest na "Sun Machine", pochodzi jeszcze z sesji łódzkiej, kiedy była nagrywana pierwsza płyta. Poza tym na płycie znalazł się utwór "Good Day My Angel", znany z pierwszego albumu, w wykonaniu Iana Harrisa, a także "Memory of a Free Festival" Davida Bowiego oraz fantastyczna wersja "Historii jednej znajomości" Czerwonych Gitar. Uczciwie trzeba przyznać, że to właśnie na tej płycie znalazły się największe przeboje grupy - "Peggy Brown" oraz "Z twarzą Marilyn Monroe".

Na trzecią płytę również nie trzeba było długo czekać. Wydana w następnym (1997) roku "Z rozmyślań przy śniadaniu" to prawdziwe opus magnum zespołu. "Inspirowały nas filmy, oglądaliśmy dużo filmów" - mówił dziennikarzom Artur Rojek. Inspiracja musiała być naprawdę mocna, bo aż trzy utwory noszą tytuły filmów: "Wielki błękit", "Do utraty tchu" i "Myszy i ludzie". Te filmy to klasyki, a kompozycje też do przeciętnych nie należą. Na krążku znajduje się aż 17 utworów, a dodatkowo na poszerzonej wersji albumu wydanej wiosną 1998 roku znalazł się jeszcze utwór "To nie był film". Narratorem tego utworu jest młodociany morderca, opisujący swoją drogę do przestępstwa. Utwór, którego tekst napisał Przemek Myszor, wywołał prawdziwą burzę. Doszło do kuriozalnej sytuacji, że stacje radiowe i telewizyjne, zaangażowane w "czarne marsze", nie prezentowały tego utworu, jakoby namawiającego do morderstwa. "To było totalne nieporozumienie. Chcieliśmy pokazać, jak nie powinno się odbierać takich filmów, jak "Urodzeni mordercy"" - mówili potem muzycy.

We wrześniu 1999 roku grupa uroczyście świętowała 5-lecie swojego istnienia. Myslovitz wystąpił w rodzinnych Mysłowicach wspólnie z zaproszonymi gośćmi - grupami T.Love, Skankan, Negatyw i Robertem Gawlińskim.

Jesienią 1999 roku ukazała się czwarta płyta zespołu - "Miłość w czasach popkultury". Płyta była promowana singlem "Długość dźwięku samotności" (za teledysk do tego utworu Wojciech Biedroń został nagrodzony na Yach Film Festival). W następnej kolejności na singlach ukazały się jeszcze: "My" i "Chłopcy", a także "Dla Ciebie". Tuż po premierze handlowej płyty muzycy mówili: "Nie chcieliśmy odcinać kuponów od tego, co wydawaliśmy wcześniej, lecz zrobić coś zupełnie innego. Myślimy, że to nam się udało i jesteśmy z tej płyty bardzo zadowoleni". Faktycznie. Myslovitz, wydając ten album, jakby troszkę odszedł od britpopowego brzmienia. Nie przeszkodziło to jednak osiągnąć dużego sukcesu. "Miłość w czasach popkultury" rozeszła się już bowiem w ponad 150 tysiącach egzemplarzy (dane z maja 2002 roku) i uzyskała status platynowej. Na płycie znalazły się utwory, które pokazują, jakie możliwości naprawdę drzemią w zespole. "Długość dźwięku samotności" wydana na singlu przez długi czas okupowała pierwsze miejsca list przebojów, piosenka "My" znalazła się na ścieżce dźwiękowej filmu "To my". Wszystkie utwory cechują się bardzo dobrymi tekstami, zmuszają do refleksji.

W lipcu 2000 roku grupa wydała singiel "Polowanie na wielbłąda", który był zarazem singlem promującym film Jerzego Stuhra "Duże zwierzę".

Na wydanym w styczniu 2001 roku singlu "Only Your Bus Doesn't Stop Here" zespołu Ścianka znalazła się wykonana przez Myslovitz wersja utworu "The Iris Sleeps Under The Snow" pochodzącego z drugiej płyty tego trójmiejskiego zespołu. Natomiast na wydanym trzy miesiące później singlu Andrzeja Smolika "50 tysięcy 881" gościnnie wystąpił Artur Rojek, który wykonał (śpiew i gitara) wszystkie trzy wersje tytułowej piosenki.

Jesienią 2001 roku ukazała się płyta zespołu Lenny Valentino zatytułowana "Uwaga! jedzie tramwaj". Lenny Valentino został utworzony w 1998 roku przez Artura Rojka i Mietalla Walusia, basistę zespołu Negatyw. Do nagrania debiutanckiej płyty zaprosili muzyków Ścianki - Maćka Cieślaka, Jacka Lachowicza i Arkadiusza Kowalczyka. Płyta "Uwaga! jedzie tramwaj" odniosła wielki sukces, o Lenny Valentino zrobiło się głośno w całej Polsce, czego potwierdzeniem była entuzjastycznie przyjęta trasa koncertowa, a także liczne nagrody, w tym m.in. Fryderyk dla najlepszej płyty.

Rok 2002 rozpoczął się dla Myslovitz bardzo pracowicie. Już w lutym zespół wszedł do studia, aby nagrać materiał na swoją piątą płytę, której tytuł, zaczerpnięty z filmu "Mechaniczna Pomarańcza", brzmi "Korova Milky Bar". Prace w studiu Radia Katowice trwały do końca marca, natomiast w kwietniu nowe utwory można było usłyszeć podczas klubowej trasy koncertowej "Korova Milky Bar Club Tour April 2002". Zespół wystąpił z koncertami w całej Polsce, a następnie udał się na kilkanaście koncertów do Europy Zachodniej, gdzie występował jako support zespołu Simple Minds. W międzyczasie ukazał się pierwszy singiel z nowej płyty "Acidland" oraz anglojęzyczna "Acidland" E.P. przygotowana specjalnie w związku z koncertem w słynnym londyńskim klubie Borderline. Także nieco wcześniej, bo w marcu, ukazało się wydawnictwo "O sobie 1995-2001" DVD/VHS. Piąta płyta zespołu miała swoją premierę pod koniec maja.

Na płycie "Korova Milky Bar" znalazło się 11 utworów plus jeden bonus - "Pocztówka z lotniska", w którym zaśpiewał Przemek Myszor. Album był promowany wspomnianym już utworem "Acidland". W późniejszym czasie ukazały się jeszcze dwa single - "Sprzedawcy marzeń" i "Chciałbym umrzeć z miłości". Ogólnie płyta spotkała się z bardzo ciepłym przyjęciem wśród fanów, recenzje jednak były zróżnicowane. Sprzedaż płyt pokazuje jednak, że piąty album Myslovitz był jedną z ważniejszych (o ile nie najważniejszą) płytą 2002 roku - album w ciągu trzech miesięcy uzyskał status "złotej płyty", a teraz jest już "platynowy".

W czasie wakacji 2002 Myslovitz wiele koncertował - w kraju i za granicą, gdzie wystąpił na kilku festiwalach oraz dwa razy supportował występy Iggy Pop'a. W październiku Myslovitz zagrał drugą część trasy koncertowej "Korova Milky Club Tour", podczas której zespołowi towarzyszyła grupa Blenders. Trasa spotkała się z dużym zainteresowaniem - na każdym koncercie ponad tysięczna publiczność. Nic dziwnego - w końcu, jak przyznał sam zespół "to było zdecydowanie największe przedsięwzięcie koncertowe, w jakim braliśmy dotychczas udział. Po raz pierwszy jeździły za nami tiry z nagłośnieniem i oświetleniem".

Pod koniec października zespół ogłosił także tytuł swojej następnej płyty. Psychodeliczny materiał, który został nagrany podczas sesji "Korova Milky Bar", zostanie wydany jako "Skalary, mieczyki i neonki".

Na początku 2003 roku zespół rozstał się ze swoją dotychczasową wytwórnią, Sony Music Polska, i podpisał kontrakt z firmą Pomaton EMI. Ostatnim albumem pod szyldem Sony Music, podsumowującym niejako twórczość zespołu, był wydany w czerwcu dwupłytowy album "The Best Of". Znalazły się na nim największe przeboje zespołu plus dwa nowe utwory. Ciekawostką związaną z tą płytą jest współpraca z Markiem Grechutą i jego zespołem Anawa przy aranżacji nowej wersji "Krakowa", który ukazał się na singlu. Na uwagę zasługuje też ciekawy pomysł okładki płyty, na której znalazły się "zdjęcia fanów Myslovitz z całego świata" :)

Nieco wcześniej, bo już w lutym, rozpoczęły się przygotowania do debiutu Myslovitz na arenie międzynarodowej. Do różnych rozgłośni europejskich zostały rozesłane materiały promocyjne, tzw. "presentation kit". W połowie marca do singla "Sound Of Solitude", który w kwietniu miał trafić do rozgłośni radiowych na Zachodzie, nakręcono teledysk. Reżyserem klipu był Janusz Kamiński, znany chociażby ze współpracy ze Stevenem Spielbergem. Zgodnie z planami 28 kwietnia singiel "trafił" do Europy. Na efekty nie trzeba było długo czekać - swoje zainteresowanie polskim zespołem wyraziło kilkanaście krajów europejskich, m.in. Niemcy, Austria, Belgia, Dania, Rosja czy kraje skandynawskie. Tam też w połowie lipca ukazał się anglojęzyczny album "Korova Mily Bar", debiut Myslovitz na arenie międzynarodowej!

Zdjęcia i pliki wideo

Facebook