IX Dąbrowska Ściema Kabaretowa - Kabaret Dno i goście czyli Zielonogórskie Zagłębie Kabaretowe

Ceny biletów:
-
- 60 zł / 50 zł / 40 zł
Szczegóły wydarzenia
|
Kabaret DNO
nie pielęgnuje tradycji nadawania odpowiednich nazw określonej grupie
swoich skeczy. Czyli mówiąc prościej, nie zawsze się da zaprogramować
kabaret DNO. Ale niewątpliwie czasami się to zdarza. Kabaret DNO na
scenie zaskakuje wyszukanym pomysłem, nietuzinkowymi rozwiązaniami
scenicznymi, a przede wszystkim formą popartą rekwizytem, kostiumem, w
wyjątkowych przypadkach także i scenografią i zawsze bogatą ścieżką
dźwiękową. Inspiruje ich wszystko to co ciekawe, nowe i jeszcze nie
wyeksploatowane całkowicie przez materię zwaną kabaretem. Od zawsze
filozofią kabaretu było robienie skeczy oryginalnych, szalonych,
niekiedy wymagających dużo pracy i zapału. Lubią dłubać przy czymś co
już na wstępie okazuje się karkołomnym pomysłem, często powtarzając:
"Tam sięgaj, gdzie wzrok nie sięga! Łam, czego rozum nie złamie!" |
|
Kabaret JURKI "Mimo lekkości scenicznej bardzo poważnie traktują odbiorców, dbając nie tylko o treść ale i formę spektaklu. Oglądający program czują, że to co widzą zostało zrobione specjalnie dla nich. JURKI reprezentują wysoki poziom żartów i umiejętności aktorskich. Każdy z artystów, a jest ich troje, to duża indywidualność. Razem udaje im się stworzyć zgrany zespół i dobry program. W 1996r na PACE zachwycili jurorów i krakowską publiczność stworzeniem tzw. nurtu sierocego, przedstawiającego grupę ludzi onieśmielonych, zagubionych na scenie, zaskoczonych reakcją publiczności, czego efektem było kłanianie się w środku skeczu. Zdobyli wówczas I Nagrodę. Ich kolejne programy mają już inną formę, ale tak samo świetne pomysły." Agnieszka Kozłowska
|
![]() |
Kabaret Teatr Absurdu ŻŻŻŻŻ to kabaret wskrzeszony. Kabaret o tej samej nazwie działał 15 lat temu, miał tylko jeden program, ale za to jaki! Dynamiczny, plastyczny, przewrotny, durny i głęboki. Program parodiował teatr alternatywny i nieprzypadkowo tytuł jego: „Teatr mój widzę z Odgromnikiem". O tak, odgromnik zdecydowanie konieczny, bo jeśli są jakieś świętości w teatrze to na pewno piorun powinien walnąć w miejsce występów ŻŻŻŻŻ. W programie patos miesza się ze śmiesznością - czyli można rzec jak w życiu, gdzie od patosu też blisko do śmieszności. Jest to sztuka obok której nie można przejść. Teatr żyje własnym życiem, sztuka żyje talentem twórcy, twórca czasem nie żyje bo umarł. Tamten kabaret ŻŻŻŻŻ istniał krótko. Po latach wskrzeszony przez zjednoczone siły zielonogórskie, poprawiony - a wiadomo, że na lepsze - pokazuje się okazjonalnie na scenach. I jest dowodem na to, że śmieszne nie musi być głupie. Widzowie wychowani głównie na biesiadach kabaretowych mogą się zdziwić. Kabaret ŻŻŻŻŻ nie zawiera żadnych typowych składników kabaretu komercyjnego. Za to dużo rozwiązań formalnych, surrealistycznych skojarzeń i dużo głębokich myśli niekoniecznie złotych, chociaż w pewien sposób złocistych. Pomimo 15 lat program „Teatr mój widzę z Odgromnikiem" wyprzedza inne współczesne kabaretu pod względem awangardowej formy i swobody żonglowania abstrakcyjnymi sytuacjami. I jest przykładem na istnienie sztuki kabaretowej. |
Źródło: Materiały promocyjne organizatora



Nowości, konkusy i rabaty